Prawo cywilne daje sądowi możliwość przyznania zadośćuczynienia członkom najbliższej rodziny osoby, która zmarła w wypadku. Zadośćuczynienie ma charakter pieniężny i stanowi formę rekompensaty za doznaną na skutek śmierci bliskiego człowieka krzywdę. Śmierć osoby najbliższej jest przecież wydarzeniem naruszającym w istotny sposób sferę psychicznych odczuć wszystkich bliskich mu osób. Wypłacenie zadośćuczynienia jest więc rozumiane jako sposób na załagodzenie nieco cierpienia oraz bólu, a więc uczuć, jakie pojawiają się po stracie bliskiej osoby. Jeśli śmierć była konsekwencją czynu niedozwolonego, a z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku wypadku komunikacyjnego, wypadku przy pracy, czy też w odniesieniu do błędu w sztuce lekarskiej, omawiany tu przepis umożliwia osobom bliskim zmarłego otrzymanie pieniężnego zadośćuczynienia od tego, kto ponosi odpowiedzialność za tę śmierć.

Osoba najbliższa dla zmarłego, czyli kto?

Już na wstępie pojawiają się pewne wątpliwości, wskazane jest więc przede wszystkim przeanalizowanie tego, kto jest uprawniony do uzyskania zadośćuczynienia za śmierć bliskiej osoby. Termin nie jest przesadnie precyzyjny, pojawia się więc pytanie o to, kim jest właściwie osoba najbliższa zmarłego. Kodeks cywilny nie zawiera definicji osoby najbliższej, a tym samym nie powinniśmy zakładać, że termin ten powinien być ograniczany jedynie do członków rodziny. To sąd powinien więc zdecydować, kogo można uznać za godnego używania takiego terminu, a kto nie zasługuje na takie miano. Nietrudno domyślić się zatem, że każdy przypadek jest badany indywidualnie. Relacje międzyludzkie bywają złożone i różnorodne, a każde uogólnienie może być krzywdzące.

Krzywda doznana przez osobę najbliższą zmarłego

W przeciwieństwie do terminu osoba najbliższa, analizując zapisy kodeksu cywilnego nie powinniśmy mieć problemu ze zdefiniowaniem określenia „krzywda”. Ta jest określana jako negatywne przeżycia, które wiążą się z cierpieniem moralnym i psychicznym. Śmierć osoby najbliższej bez wątpienia może być postrzegana jako wielki wstrząs dla najbliższych. Także cierpienie psychiczne, jakie jest z nią zwykle związane, może przybierać ogromny wymiar. Nietrudno się też domyślić, że im silniejsza była więź zmarłego i jego najbliższych, tym większy jest wymiar krzywdy, z jakim mamy do czynienia. Oczywiście, śmierć każdej osoby to tak zwane zdarzenie prawne pewne, przepis, o którym mowa, powstał jednak po to, aby zrekompensować przedwczesną utratę osoby najdroższej zwłaszcza, jeśli dochodzi do niej w dramatycznych okolicznościach. Samo wykazanie krzywdy jest trudne. Mamy do czynienia z odczuciem subiektywnym, które trudno zobiektywizować. Sąd stara się więc rozwiązać wszystkie okoliczności poprzez analizę indywidualnej sytuacji każdej z osób.

Wysokość zadośćuczynienia

Zadośćuczynienie to tak zwane roszczenie niemajątkowe. Jego naczelnym zadaniem jest wyrównanie krzywdy, jakiej doznano, co jest wyjątkowo trudne do wymierzenia w pieniądzu. Nic więc dziwnego, że szacowanie wartości krzywdy wymaga od nas brania pod uwagę przynajmniej kilku czynników, wśród których na szczególną uwagę zasługuje to, jaki wpływ miała śmierć danej osoby na dalsze życie emocjonalne tych, którzy pozostali. Suma zadośćuczynienia jest więc tą, której charakter określa się jako „odpowiedni”. Powinna być więc adekwatna nie tylko do rozmiaru, ale również rodzaju oraz czasu trwania krzywdy ze strony osoby poszkodowanej. Co ważne, prawo nie nakazuje odnoszenia się do średniej stopy życia, czy też innych miar, które można byłoby łatwo uśrednić. Można to uznać za działanie na korzyść poszkodowanego.